7.12.09

Skarpetki

Takie skarpetki  zrobiłam wczoraj dla swojego urwisa.
Poł dnia usiłowałam przypomnieć sobie jak robić piętę.I nie przypomniałam.W końcu poszukałam w necie i znalazłam taki sposób.


A tak na chwile obecną wygląda mój sweterek-nietoperz /czy jak go zwą/
Pewnie gdy bym się na nim skupiła i nie rozpraszała sie na skarpetki,reniferki ,aniołki ,i mniej siedziała przy kompie ;) ,był by już skończony,uprany i założony :D Ale nigdy nie grzeszyłam umiejętnością
skupiania się na jednej rzeczy.Za jakość zdjęcia przepraszam.Przy takim świetle nie udało mi się zrobić nic lepszego.

Ściągacz  na dolę planuje zrobić nieco szerszy niż w oryginale.Jeśli zdążę skończyć ten sweterek zanim zrobi się ciemno,wpadnę jeszcze dziś ze zdjęciami i opisem wzoru .

3 komentarze:

Laura pisze...

Ja zaraz spadam w objęcia Morfeusza,ale jak tylko jutro wrócę z pracy, to będę leciec zobaczyć ten wzór. Przeciez cudo Ci wyszło! Czy ja dobrze widzę,że to w poprzek robione?
Normalnie mnie mrówki od zadu zeżrą jutro w robocie :/
Skarpetki miodzio ;)

alushka pisze...

śliczny!!! bardzo śliczny !!!
też bym taki chciała, ale kiedy go zrobić? ;))

Lacrima pisze...

Zapisany na długasnej liście.
Ten biały też mi sie podoba a skarpetki super :)
Tego akurat nie robię :(