29.11.09

Cerwony sweterek

Dziś skończyłam sweterek ,zaczęty w zeszłym roku.Właściwie to nie zamierzałam robić sweterka .Zainspirowana słynnym czerwonym płaszczykiem,złapałam za druty by spróbować jak się robi takie asymetryczne arany i kwiatki.I planowałam kupić ten wzór i włóczkę na płaszcz .Ale tak mnie wciągnął ten czerwony bluszcz ze nie potrafiłam się oderwać od dziergania.Ale po zrobieniu pleców wena mnie opuściła.Nie mogłam zdecydować jaki zrobić przód i rękawy.Tym bardziej że włóczki miałam 40 dkg z czego prawie połowę pochłonął tył i te wszystkie liście i kwiatki.Więc robótka powędrowała na dłuższy czas do skrzyni.
Aż do teraz :) Wydostałam ją i wykombinowałam coś takiego.Nie jestem teraz pewna czy nie lepiej było ten przód zrobić calkiem gładki.Ale przerabiać już nie będę.Włóczki poszło dokładnie 40 dkg.Wyrobiłam całą co do grama :)



 

2 komentarze:

Robert pisze...

Piękne prace. Będę tu zaglądać. http://trikada.blox.pl/html

mój kolorowy świat pisze...

Przepiękny ten sweterek, poprostu bajka !