28.11.09

Ciąg dalszy

Sweterek z owczej wełny.Miałam z nim nieco przejść.Tuż po zrobieniu uprałam go zgodnie ze wszystkimi zasadami prania wełnianych rzeczy ,a on nie wiadomo czemu się skulił.Przez kilka godzin musiałam rozciągać go w wodzie z dużą ilością octu.Udało się w ten sposób go uratować :) A już myslałam że będę musiała przerabiać go na torebkę.



 

Ten sweterek robiłam głównie dla samego procesu robienia



Kolejny sweterek jeden z moich ulubionych.Zrobiony z w bawełnianej włóczki z dodatkiem wiskozy.Bardzo ładnie się układa na sylwetce.

 
  I kolejny taki ale już wełniany.Nie układa się tak ładnie jak bawełniany i jest nieco gryzący.

 
Był jeszcze jeden zrobiony takim wzorem.Czerwony.Ale go odsprzedałam.


 Kolejny biały mocherkowy. Kołnierz miał być inny,szeroki golf ale zabrakło włóczki.Więc musiałam kombinować.


Kamizeleczka dla synusia





Sweterek skończony w zeszłym tygodniu.Suwak w rzeczywistości mniej się różni kolorem niż na zdjęciu.



I na właścicielu :)
 

1 komentarze:

mój kolorowy świat pisze...

Ojej jaki Igorek śliczny, w tym swereku wygląda przepięknie. Szczęściarz, ze ma taką zdolną mamuśkę :)